6.09.2020


Siedziałem w pokoju wspólnym Puchonów i wtedy mój fotel jakby się rozłożył, a ja patrzyłem w sufit. Ten sufit zamienił się w trawę. Albo w mech. Chyba w mech. Później wyrosły z niego drzewa. To było tak, jakbym był ptakiem i patrzył na las. Stały w nim dwie osoby. Coś mnie do tego przyciągnęło i jakby spadłem na ziemię. Byłem obok nich. Wtedy zobaczyłem, że to była Katie. Wtedy nie kumałem, że to samo już widziałem w swojej wizji. Ten ktoś drugi to był facet, w masce. Mówił coś do Katie. Dużo nie rozumiałem, ale usłyszałem, jak powiedział jej, żeby powiedziała o swoich przyjaciołach. Pytał, co myślimy o mugolach i z jakich jesteśmy rodzin. Powiedziała, że chyba nie jesteśmy przeciwko mugolom. Sama też powiedziała, że nic do nich nie ma. Nie pamiętam wszystkich, ale mówiła, że Maggie jest czystej krwi, Joanne jest półkrwi, ja chyba półkrwi (nie była pewna) i że Michael jest mugolakiem. Wtedy ją pogłaskał po policzku, jak to widziałem w innej wizji. I zobaczyłem jego tatuaż. To był tatuaż śmierciożercy i czarnej róży. Na koniec użył zaklęcia Obliviate i się obudziłem.

Spełniło się. Przewidziałem to