Siedziałem w pokoju wspólnym
Puchonów i wtedy mój fotel jakby się rozłożył, a ja patrzyłem w sufit. Ten
sufit zamienił się w trawę. Albo w mech. Chyba w mech. Później wyrosły z niego
drzewa. To było tak, jakbym był ptakiem i patrzył na las. Stały w nim dwie
osoby. Coś mnie do tego przyciągnęło i jakby spadłem na ziemię. Byłem obok
nich. Wtedy zobaczyłem, że to była Katie. Wtedy nie kumałem, że to samo już
widziałem w swojej wizji. Ten ktoś drugi to był facet, w masce. Mówił coś do
Katie. Dużo nie rozumiałem, ale usłyszałem, jak powiedział jej, żeby
powiedziała o swoich przyjaciołach. Pytał, co myślimy o mugolach i z jakich
jesteśmy rodzin. Powiedziała, że chyba nie jesteśmy przeciwko mugolom. Sama też
powiedziała, że nic do nich nie ma. Nie pamiętam wszystkich, ale mówiła, że
Maggie jest czystej krwi, Joanne jest półkrwi, ja chyba półkrwi (nie była pewna)
i że Michael jest mugolakiem. Wtedy ją pogłaskał po policzku, jak to widziałem
w innej wizji. I zobaczyłem jego tatuaż. To był tatuaż śmierciożercy i czarnej
róży. Na koniec użył zaklęcia Obliviate i się obudziłem.
Spełniło się. Przewidziałem to