13.09.2020


Byłem w Wielkiej Sali i nagle się przeniosłem do jakiejś starej chaty. Byłem zły. Chodziłem w kółko i przeklinałem. Po tym się obudziłem w Wielkiej Sali. To jest taka druga wizja. Jeszcze jedną miałem kilka dni temu. Też się zamieniłem w tego człowieka i widziałem, jak do tej mojej jego chaty leci jakiś ptak. Tak myślałem o tym i teraz myślę, że to była ta sowa (uszatka księżycowa) którą widziałem z Crisem i Katie. Ona poleciała do Zakazanego Lasu, a ja widziałem w tej wizji, jak leci nad drzewami.
Podobnie było na urodzinach Katie. Wtedy widziałem oczami tego kogoś, jak grzebie mi w pokoju. Zabrał mi wtedy książkę z legendą i moje notatki o Iskierce. Może w końcu zobaczę, kim on jest? Oby.