Byłem w Wielkiej Sali i nagle się
przeniosłem do jakiejś starej chaty. Byłem zły. Chodziłem w kółko i
przeklinałem. Po tym się obudziłem w Wielkiej Sali. To jest taka druga wizja.
Jeszcze jedną miałem kilka dni temu. Też się zamieniłem w tego człowieka i
widziałem, jak do tej mojej jego chaty leci jakiś ptak. Tak myślałem o
tym i teraz myślę, że to była ta sowa (uszatka księżycowa) którą widziałem z
Crisem i Katie. Ona poleciała do Zakazanego Lasu, a ja widziałem w tej wizji,
jak leci nad drzewami.
Podobnie było na urodzinach Katie.
Wtedy widziałem oczami tego kogoś, jak grzebie mi w pokoju. Zabrał mi wtedy
książkę z legendą i moje notatki o Iskierce. Może w końcu zobaczę, kim on jest?
Oby.